Na dzień dzisiejszy zaczytuje się w lekturach xP ("Konrad Wallenrod", chociaz w tym nie da się raczej zaczytac bo miałam to na jeden wieczór )
oprócz tego czytam również "Chryzantema i miecz" Ruth Benedict.
hmm... nadal tkwie w Pratchettowskim swiecie <ksiazki wytrwale dostarczane przez Aurore > teraz mam Zbrojnych
Rafael Abalos - KOT - no powiem, ze sie podobalo, wczoraj skonczylam czytac
poza tym bardzo intensywnie studiuje ksiazke od japonskiego, karnego, ustawe o finansach publicznych i historie prawa sadowego
_________________ "There probably isn't any meaning in life. Perhaps you can find something interesting to do while you are alive. Like how you found that flower. Like how I found you."
Porażka na całej linii... 25 stron i już mam odruch wymiotny, nie to co przy "Ferdydurke" ;p Wątpię w to, że dotrę do końca tej lektury, ale mimo wszystko dzisiaj będę musiał do niej przysiąść. Matura coraz bliżej...
_________________ "Bóg to dzieciak, który ma mrówki za szybką... On niczego nie planuje." ~John Constantine
Na dzień dzisiejszy zaczytuje się w lekturach xP ("Konrad Wallenrod", chociaz w tym nie da się raczej zaczytac bo miałam to na jeden wieczór )
Przez Konradzia jakos jeszcze przebrnęłam, ale Grażynkę czytałam z 40 stopniami gorączki... i to w szkole na polskim... masakra.. oO
czytam
Dziennik Norweski tom pierwszy Andrzeja Pilipiuka
Romka i Julkę już skończyłam
Alchemika Paulo Coelo - ponoć będzie naszą lekturą hym... no cóż, ksiazka taka, specyficzna
najróżniejsze wiersze (Leśmian i Herbert)
i walczę w poszukiwaniu lepszego tłumaczenia Boskiej Komedii niż to co mam w domu bo to jest chałowe
_________________ Katowickie słońce spowił czarnej wrony cień
Nadciągnęły chmury zła, zaczął padać krwisty deszcz
Młodzieńczy wiatr się zerwał, stawił opór siłom tym
Ich ołtarzem Wieża, pomnikiem jesteśmy my
Porażka na całej linii... 25 stron i już mam odruch wymiotny
o tak, moja krew ja nie wiem jak to mozna czytac
przeczytalam "Ruchome obrazki" Pratchetta
i
"Ciemność płonie" Ćwieka. i ludzie, nie czytajcie tego wieczorem. Miałam po tym okropne koszmary
jestem w trakcie "Nigdziebądź" Gaimanna
_________________ "There probably isn't any meaning in life. Perhaps you can find something interesting to do while you are alive. Like how you found that flower. Like how I found you."
"Ciemność płonie" Ćwieka. i ludzie, nie czytajcie tego wieczorem. Miałam po tym okropne koszmary
W sumie chciałam to przeczytać, aczkolwiek nie byłam do końca przekonana... Ale skoro tak zachwalasz to trzeba się za to zabrać
Aktualnie czytam ... 'Martwe dziwki idą do nieba' Donata Szyllera.
Książka po prostu genialna. A jakie miny robi nauczycielka na polskim jak patrzy na ten tytuł...Mua
W każdym bądź razie naprawdę zabawna. Polecam
O i jak dobrze pójdzie to w końcu dorwę się do 'Kłamcy 3' Ćwieka. Miała wyjść w tamtym tygodniu, albo nawet wcześniej i dalej nie mogę jej nigdzie dostać
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
Już połknęłam "FORTECĘ W ŹRENICY CZASU" - C.J. Cherryh -> W zrujnowanej wieży Ynefel mieszka ostatni z wielkich mędrców - Mauryl. Pewnej nocy w akcie Starej Magii powołuje on do życia Formę, zamierzając rozliczyć się z dawnymi przeciwnikami. Niestety, młodzieniec, którego stworzył, nie ma niezbędnej wiedzy, jest prostoduszny i szczery i mimo, że otrzymuje tajemną Książkę, nie potrafi odczytać ani jednego słowa.
Po śmierci mistrza Tristen opuszcza Stare Ziemie i udaje się do twierdzy Zeide, wkraczając w nową epokę wypełnioną zdradami, walkę o władzę i wojnami. Przez cały czas chroni go czar, aż wreszcie, kiedy w wirze wydarzeń opada zasłona niewiedzy, ujawnia się jego niezwykła moc. Od tej chwili wrogowie Mauryla stają się i jego wrogami. Bardzo mi się podobała ów książeczka (787 stron w trzy dni ).
"KSIĘGA RZECZY UTRACONYCH" - John'a Connolly'ego -> jest fantastyczną, pełną literackich odniesień baśnią dla dorosłych. Została napisana dla wszystkich, którzy wierzą w życie zaklęte w książkach i w siłę tego, co zostało utrwalone na ich kartach. Mnie osobiście książka się nie podobała
Teraz jestem w trakcie "ATRAMENTOWA KREW" - Cornelii Funke -> Namiętna pochwała czytania - książka o miłości do książek i do świata baśniowej ułudy, który rodzi się z lektury. Jest to druga część trylogii o Atramentowym Świecie (dla czytelników od lat 10 wzwyż), pierwsza część nosi nazwę "ATRAMENTOWE SERCE" i polecam ją już teraz mimo, że nie skończyłam czytać drugiej części!
Porażka na całej linii... 25 stron i już mam odruch wymiotny, nie to co przy "Ferdydurke" ;p Wątpię w to, że dotrę do końca tej lektury, ale mimo wszystko dzisiaj będę musiał do niej przysiąść. Matura coraz bliżej...
Też właśnie te książki przeczytałam. Obie mi się podobały, ale Ferdydurke bardziej (chyba najlepsza lektura, jaką dotąd w życiu miałam... "pupa, pupa, pupa!").
Jakby się zastanowic to jak dotąd wszystkie lektury z XX-lecia przypadły mi do gustu. Muszę jeszcze z drugiej klasy z romantyzmu kilka przewałkowac... to dopiero były gnioty .
Filia-chan napisał/a:
ja teraz jestem przy czytaniu "Jądra Ciemności" (Joseph Conrad ) tzn mam zamiar bo muszę do poniedziałku przeczytać
fufufu książka nudna jak flaki z oleju Współczuję!
noo rzeczywiście o.O szczerze przeczytałam 1/4 a reszte to streszczenie xDDD i tak dostałam 4 z lektury D (mam nadzieje że na maturze tego nie bedzie o.O)
noo rzeczywiście o.O szczerze przeczytałam 1/4 a reszte to streszczenie xDDD i tak dostałam 4 z lektury D (mam nadzieje że na maturze tego nie bedzie o.O)
Na maturze może być wszystko niestety Ale i tak więcej przeczytałaś odemnie Ja to tylko streszczenie - też o mało nad nim nie zasnęłam xDDD
Jedyną lekturę w liceum jaką przeczytałam od deski do deski bo mi się podobała była "Zbrodnia i Kara" Dostojewskiego Uwielbiam ją do dziś!
noo rzeczywiście o.O szczerze przeczytałam 1/4 a reszte to streszczenie xDDD i tak dostałam 4 z lektury D (mam nadzieje że na maturze tego nie bedzie o.O)
Na maturze może być wszystko niestety Ale i tak więcej przeczytałaś odemnie Ja to tylko streszczenie - też o mało nad nim nie zasnęłam xDDD
Jedyną lekturę w liceum jaką przeczytałam od deski do deski bo mi się podobała była "Zbrodnia i Kara" Dostojewskiego Uwielbiam ją do dziś!
noo to była fajna lektura ja chyba Hamleta nie przeczytałam i nowelek xDDD a tak to jakoś czytam lektury '
Waaa...Niektóre lektury są strasz...Ja do tej pory nie mogę przetrawić 'Starego człowieka i morza'... O, a o 'Ani z zielonego wzgórza' .... uuuu...
Ale 'Kamienie na szaniec' mi się podobały, czytałam kilka razy jeszcze zanim były jako lektura
W każdym razie aktualnie mam czytać 'Romea i Julię'. Boje się za to zabrać
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum