yyyyym... moje zycie zostalo powaznie skomplikowane tym pytaniem eetooo... no to chyba pierwszych... ja bym niebo i ziemie miejscami zamienila zeby zdobyc wszystkie tomy ukochanej mangi
co gorsze
mlodszy brat dosiada sie do komputera i kasuje wszystko z dysku
czy
rodzice konfiskuja wszystkie mangi w ramach "udaraslania" swojego dziecinnego potomka?
_________________ "There probably isn't any meaning in life. Perhaps you can find something interesting to do while you are alive. Like how you found that flower. Like how I found you."
Młodszy brat dosiada sie do komputera i kasuje wszystko z dysku O___o nie wiem czy bym to przeżyła... moje wszystkie pliki.. filmy... anime... nie-ee.. nie zniosłabym tego
Co gorsze: Reklamy przychodzące na maila czy reklamy włączające się na stronach?
_________________
"Powinnam umrzeć z uśmiechem na twarzy, prawda?"
"Lepiej zasłużyć sobie na honor, niż go posiadać."
"Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie"
Te włączające się na stronach, ba czasami kurna trudno w nie trafić, żeby wyłączyć. O a tych na mailu nie czytam po prostu kasuje.
Co gorsze mieć za sąsiada studentów, którzy co noc robią imprezę, czy starszą babcię która zrzędzi i nachodzi o byle głupstwo.
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
Według mnie gorsze jest mieć za sąsiada studentów, którzy co noc robią imprezę... ciągły ból głowy =.= A babcię to przecież nie zawsze trzeba wpuszczać xDDD
Co gorsze: nic nie mieć na koncie w komórce przy pilnej potrzebie wykonania telefonu czy mieć za dużo kasy na koncie z brakiem sposobu na jej wydanie?
_________________
"Powinnam umrzeć z uśmiechem na twarzy, prawda?"
"Lepiej zasłużyć sobie na honor, niż go posiadać."
"Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie"
nie miec nic na koncie.
zeby wydac kase zawsze sie znajdzie sposob. a jak nie, to bedzie na pozniej =3
co gorsze
najesc sie na imieninach cioci tak, zeby nie mozna bylo sie ruszyc przez godzine <w sensie rodzinka nas zapycha zarciem przy akompaniamencie naszego ukochanego "jak Ty mizernie wygladasz! jedz bo nie urosniesz">
czy
siedziec przed miska slodyczy i nie moc ich tknac po tygodniowej glodowce? <nie mozna i juz. ktos broni dostepu do gory szczescia >
_________________ "There probably isn't any meaning in life. Perhaps you can find something interesting to do while you are alive. Like how you found that flower. Like how I found you."
Zdecydowanie nie móc tknąć słodyczy Z ciotką zawsze dam sobie radę ... gorzej z babcią o.O
Co gorsze robiąc andruta zapchać się masą czekoladową i nie móc spożyć własnego wyrobu, czy w ogóle nie mieć andruta
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
eetooo... chyba nie zrobic prezentow ja kooochaaam kupowac prezenty
co gorsze
karp czy ryba po grecku? tak swiatecznie
_________________ "There probably isn't any meaning in life. Perhaps you can find something interesting to do while you are alive. Like how you found that flower. Like how I found you."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum