Un, to ja poprzestaje na przewracaniu stron podczas czytania książki
Ach ... Jeśli chodzi o jakiś konkretny sport to koszykówka ... Uwielbiam ... Tylko kurna nie ma gdzie grać ... i z kim =='
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
ja (prawie ) codziennie jeżdżę do szkoły rowerkiem (moja 3-cia miłość <3), w wolnym czasie wyżywam sie na macie do DDR a teraz jak są wakacje to spacjuję (to też sport ? ) biegam, jeżdżę na łyżworolkach (ew. jak się zamienię z kumpelą na deskorolkę ), basen
fajna jest siatkówka bardzo lubię to grę ;];] tylko mam trochę za mało wzrosty do niej ;/ a tak po za tym to rower, deska, gała, pingpong, ojj co się napatoczy XD no może oprócz pływania... niestety nie umiem...
Deskorolka ? Mama od niedawana Cóż jest troszkę niebezpieczna Chociaż fakt faktem to co na razie na niej wyczyniam chyba nie bardzo można uznać za jazdę
A w zimie ? Jakieś konkrety ;] ?
Ja zazwyczaj na snowboard (i tu mi idzie lepiej niz na desce), bądź narty
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
hahaha zima ?? dobra wymiotę !!! jeżdżę na workach XD no i rzucanie sie śnieżkami XD ale zima jest buuu bo jest mało słonka ;/ ja już jeżdżenie na desce opanowałem a teraz uczę sie skakać ale coś czuje że to bolesne będzie....
Hehe a ja też lubię jeździc na workach, chociaż teraz wymyślili jakieś listki czy cośtam .
Ja kiedyś nieświadomie, jadąc sobie na nartach na pobliskim stoku (a nie jeżdżę zbyt dobrze) zagapiłam się, nie zauważyłam wybojenia, na które niechcący wjechałam i wówczas wykonałam jedyny w swym życiu "skok narciarski" XD. I nawet nie wylądowałam na tyłku. Poczułam PRAWIE się jak Małysz normalnie.
Seir, ja też bym chciała zacząc coś z deskorolką, bo w miarę niedaleko zbudowali nam pseudoskejtpark na świeżym powietrzu, ale niestety nie mam odwagi .
O tak ja miałam odwagę na desce pojeździć ... znaczy na razie leży w odstawce bo jak rozwaliłam trecie spodnie, mam powiedziała że bez ochraniaczy jeździć nie będę a tych na razie nie mam Swoją drogą, moje kolana dopiero niedawno doszły do siebie ... mówiłam, moja pseudo jazda na desce no nawet nie do końca jazda ;]
Na razie liczę na rolki
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
deska nie jest zła ja nie nigdy nie jeździłam ale chciałam spróbować i za pierwszym razem udało mi się na rolkach sie jeszcze nie wywróciłam ale zat na rowerze tyle razy gdy jechalam do szkoły xDDD (ale to zima była wiec do sportów zimowych moge zaliczyc jazdę na rowerze na śniegu i lodzie xDDD)
Łażenie na piechotę gdzie tylko się da (nie znoszę komunikacji miejskiej - ewentualnie na bardzo długie odległości i w chwilach, kiedy badzo mi spieszno),
jogging poranny (dzieki pewnemu incydentowi polubiłam piłkę nożną a do zespołów, którym kibicuję, dopisałam Legię Warszawa^^ - 'kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje' ot co) - w tym roku nie wypalił za bardzo, ale wciąż pozostaje nadzieja, że mi się uda.
kosz (może i niska jestem, ale mimo to udało mi się pograć dla mojej kochanej szkoły ) siatka i to chyba na tyle.
Tak, tak kosz to jeden z fajniejszy sportów jakie od czasu do czasu zdarza mi sie uprawiać... choć wzrostem tez nie grzeszę
_________________ "Stary, ja jestem czarną owcą nie idiotą. Oczywiście, że tak. [...] przynajmniej mogę zdechnąć tak, jak żyłem – jako bydlę, skurwysyn i niepodległa dusza, buntownik Samael, nie bez powodu nazywany Ryżym Hultajem!”
Oj to ja nie lubie kosza ale może dlatego że grałam tylko w podstawówce!! Tak to regularnie chodze na spacery z psem!! Kiedyś to biegałam prawie codziennie, ale potem mi przeszło. Chociaż jak się rok szkolny zacznie to może znowu będe ale na wakacjach mam gigantycznego lenia. Lubie siatke w zimie łyżwy i ucze się jeździć konno!! To jest poprostu super!!! A z deską to mam nie miłe wspomnienia moja kumpela wyrżęła i sobie kamienie do łocia wbiła. Ale jak ktoś umie no to pełen szacuneczek!!
No co ty?? Z buta?? Bardziej by może pasowało z korzenia (chociaż nie wiem jak to rośliny zmodyfikowane genetycznie może mają buty??)!! A że ty biedaku musisz chodzić na autobus!! Powinni cię w ciężarówce przewozić jak braciszki roślinki w wygodnej doniczce!! Ale nieeee z tym graniem w piłke to normalnie przegiołeś!! Jak ty kopiesz tą piłke?? A jaką macie drużyne??!! Ogrodowy gaj czy Bez Podlasie??
a różnie to bywa... buty też czasami wchodzą no kurde kwiatki łatwo nie mają, też sie muszą MPK wozić niestety... i jeszcze biletów od nas wymagają! bo jak nie to wysadzają nas.
no kurde kwiatki też potrzebują sportu żeby być pięknymi i ładnie sie rozwijać, poza tym podczas meczu można dużo słońca złapać co mi pomaga bujnie rosnąć. a drużyna nasza sie zwie Pogoń Ogródek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum